"X. Bieg Przełajowy im. st. chor. szt. mar. Tadeusza Kloskowskiego"
Wydarzenie było okazją do spotkania się i wyruszenia na trasę z pieskami, z kijkami, z dziećmi, z przyjaciółmi lub sami. W żółwim tempie lub sprinterskim. Każdy biegł z kim chciał i jak chciał. Zawodnicy mieli do wyboru start w biegu na 10 km, 5 km lub marsz z kijkami na dystansie 5 km. Biuro zawodów znajdowało się na terenie stadionu 650-lecia w Słupsku, a trasy wiodły górkami i wzniesieniami "Lasku Północnego".
Stali bywalcy wiedzą, że biegach organizowanych przez Fundację "Sub ventum" nie o same wyniki chodzi. To przede wszystkim pomoc tym, którzy tej pomocy najbardziej potrzebują, wspaniała rodzinna atmosfera oraz pyszne jedzenie serwowane biegaczom. Na to jednak trzeba zasłużyć, bo trasa wyznaczona górkami i wzniesieniami Lasku Północnego dała się we znaki sportowcom z uwagi nie tylko na górki, ale także z uwagi na skwar i totalny upał.
Niektórzy twierdzili, że to była zwariowana "10-ka Dariusza". Ciężki bieg, jak czasami bywa ciężkie życie. Dziś walczyliśmy dla innych z ogromną wiarą i nadzieją. Idea biegu niesienia pomocy potrzebującym otwiera nasze serca, bo razem możemy więcej. Tych radosnych chwil, spotkań nic nie zastąpi, gdy dopisuje pogoda i szczęście w loterii, taka niedziela raduje najbardziej.
Gdybyśmy podsumowali, to należy powiedzieć, że od tego biegu wszystko się zaczęło, ale i widzimy, że nie spotykamy się już tak często. Zbiórki także już nie są takie duże jak kiedyś. W zasadzie chodzi o gest, i to się liczy, bycie razem, spotkanie i dokładanie cegiełek do wzajemnego "Muru Dobra".
Pięknie Dziękujemy za dobre słowa i obecność, to dla Nas najważniejsze. Dziękujemy za ciągłe wspieranie i działanie w każdej inicjatywie:)
